bez wyboru

23/08/2016

Kiedy coś, czego byś sobie sam nie życzył, nie wpisał w plan życiowy, staje się faktem; i kiedy wiesz, że zmienia się codzienność; i kiedy trzeba wpisać to niechciane, nieżyczone, nieplanowane coś na stałe w grafik życia… To nie jest problem do rozwiązania. To jest historia do przeżycia.

Bez twojej akceptacji będzie spalającą walką z tym, co od ciebie niezależne (wiesz, że w takiej walce nie masz szans). Przyjmij to, co przyszło. Poradzimy sobie i z tym… nie, prze-żyjemy i to. Taka jest teraz nasza historia, CudzieBłękitnooki.

 

puk puk

22/08/2016

Kiedyś opowiedzieli mi – swoim albumem Sigh no more – historie, które pozwoliły na zaczerpnięcie oddechu i zanurzenie… Płynąć z prądem, nie machać rozpaczliwie rękami, nie walczyć z wodą. A dziś przypadkiem usłyszałam coś, co znów zapukało w wewnętrzną furtkę.

But this is all I ever was
And this is all you came across those years ago
Now you go too far
Don’t tell me that I’ve changed because that’s not the truth
And now I’m losing you

Fragile sound
The world outside just watches as we crawl
Crawl towards a life of fragile lines
And wasted time

And so I cry
As I hold you for the last time in this life
This life I tried so hard to give to you
What would you have me do?

And now I’m losing you

[M & S, Ditmas]

zaczytane

20/08/2016

W wielu ludziach krąży po cichu robak szaleństwa. Jest czarny i ma trzy wielkie, fosforyzujące szkarłatem oczy. Karmi się naszymi snami; chłepcze je po nocach, trawi i wydala z powrotem, by przyszły do nas nad ranem i objawiły jeszcze inny świat. Małe szeleszczące chwytniki pozwalają mu przeciskać się przez każdą szczelinę ciała. Tak właśnie wychodzi z jakiegoś zdarzenia, wiersza lub religii i wdziera się w nas przez oko, ucho albo por skóry, a potem wędruje w milczeniu żyłami i nitkami nerwów szukając stałej przystani. Kiedy wejdzie do duszy, człowiek staje się niebezpieczny dla swej uczciwości. Kiedy dosięgnie mózgu, człowiek zaczyna zagrażać swemu otoczeniu. Ale kiedy dosięgnie serca, człowiek zakochuje się w jakiejś istocie ludzkiej. Wówczas świat staje się dla niego niebezpieczny i każdy krok zagraża mu klęską.

Waldemar Łysiak, Flet z mandragory

sierpień

08/08/2016

Sierpień. Miesiąc, w którym przełamuje się lato. Czas, kiedy dusza wyrywa się, tęskniąc. Nie wie dokładnie za czym… Pola po żniwach. Zimne poranki. Rozgwieżdżone niebo. Obfitość owoców i warzyw. Barwa światła popołudniem. Pośpiech, by zdążyć przed jesienią. Zdążyć – z czym? Świadomość, że się starzejesz, jeszcze niezauważalnie – chcesz w to wierzyć – bo to tylko zmarszczki przy ustach i oczach. Pragnienie, aby zobaczyć więcej niż codzienne krajobrazy. Wspomnienia z czasów przed samotnością. Myślenie o przyszłości. Sny, w których biegniesz. Bieganie, aby stłumić tęsknotę. Posłuszne ciało, nieposłuszna dusza…

Natrhám květiny zla na dně propasti černého ráje…

[XIII Stoleti, Květy zla]

samowiedza

31/07/2016

Wiesz, kiedy nadchodzi czas, aby spożytkować dar, który posiadasz. Czujesz się wówczas jak dojrzałe jabłko na gałęzi jabłoni. Więcej – wiesz, w jaki sposób to zrobić i po co.

20160731_121943   Żyć to czasownik…

dirty pleasures

27/07/2016

Drylowanie wiśni agrafką.

Przypomina wilkołacze włóczęgi, kiedy rozum śpi. Wyłuskiwanie niezmordowanych serc z cudzych piersi.

Tyle soku.

myśl wieczorna

25/07/2016

Myślę, że są rzeczy, które nigdy się nie kończą, trzeba tylko umieć znaleźć dalszy ich ciąg.

[Zofia Nałkowska, Dzienniki]

élan vital

18/07/2016

Nieustający ruch. Poznanie poza intelektem i pomimo niego. Intuicja. Akt twórczy. Witalistyczny panteizm.

Henri Bergson, dzień dobry.

 

Za oknem granatowe niebo kołysze w sobie obiecany deszcz. Prognoza pogody mówiła również o burzy. Czekam. A zanim nastał ten poniedziałkowy wieczór – zakochałam się w sztuce ebru i Górach Bystrzyckich, wyliniałam z pierwszej opalenizny i dowiedziałam się, w jaki sposób niedźwiedzie jedzą jagody.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.